wtorek, 15 sierpnia 2017

Plaża, słońce, bikini - czyli tydzień na Majorce.

Dzień dobry! Właśnie wróciliśmy z naszej podróży poślubnej. Było cudownie i beztrosko, jak to zwykle bywa na urlopach. Nasz urlop jeszcze trwa, więc może uda nam się gdzieś jeszcze pojechać, kto wie? Majorka, ach..... cudowne plaże, obsadzone palmami niczym te na Dominikanie.

Na Majorce trafiliśmy do miejscowości Port d'Alcúdia, czyli do portowej części Alcudii. W Port d'Alcúdia znajduje się piękna, piaszczysta plaża, na której jest mnóstwo urokliwych palm. Mięciutki piaseczek, codziennie orany i aż 12 km cudownej plaży. Przyznam szczerze, że nie udało nam się zajść do końca plaży na Majorce, ale w połowie już prawie byliśmy. Woda ciepła, popołudniami była wręcz za ciepła, co nie dawało możliwości żadnego schłodzenia. Z hotelu do plaży mieliśmy tylko 200 metrów, więc prosto po śniadaniu braliśmy ręczniki i rozpoczynaliśmy plażowanie, które kończyliśmy gdzieś około godziny 13. Potem obiad i po południu zaczynała się u nas sjesta - krótka drzemka we wczesnych godzinach popołudniowych, często po obiedzie. U nas była to sjesta bez drzemki, przy drinku na leżaku. Sjeste kończyliśmy kąpielą w przyhotelowym basenie i po kolacji wyruszaliśmy na miasto, gdzie dopiero wieczorem zaczynało się dużo dziać. 

Temperatury nie były jakieś przesadne. Gdzieś w granicach 30 stopni, na Krecie mieliśmy upały blisko 40 stopni. Jednego dnia nawet uraczył nas deszcz, co często się zdarza w Hiszpanii i to był chyba jedyny dzień, którego nie spędziłam na kąpielach w morzu. Kapelusz + bikini, ten strój towarzyszył mi prawie cały urlop. Te zdjęcia robiliśmy pierwszego dnia, więc jestem tutaj strasznie blada, co oczywiście już się zmieniło. Z Majorki przywiozłam piękna, brązową opaleniznę. 
Majorka, Mallorca, Majorka plaża, Port de alcudia, alcudia beach, alcudia plaża, tui, hiszpania urlop, hiszpania tui, majorka tui, bikini, calzedonia,

sobota, 5 sierpnia 2017

Wylatujemy na urlop. Podróż poślubna na Majorce.

Dzisiaj rozpoczynamy nasz upragniony i utęskniony urlop, na który z niecierpliwością czekaliśmy od ślubu. To takie nasze małe tegoroczne wakacje i zarazem podróż poślubna. W zeszłym roku urlop mieliśmy na przełomie maja i czerwca, wtedy jako kierunek obraliśmy Grecję, a dokładnie wyspę Zakynthos, o czym pisałam na blogu, wrzucając masę zdjęć. Dwa lata temu także byliśmy w Grecji, jednak wtedy był to lipiec i skorzystaliśmy z typowego last minute z powodu brzydkiej pogody w Polsce podczas naszego urlopu. Nasza wizyta w biurze podróży z 1 dniem urlopu zaprowadziła nas na wakacje na Kretę. To był typowy last, wakacje kupowaliśmy w sobotę, wylot był już w niedzielę

Tym razem kierunek też mnie zaskoczył. Marzyły mi się Włochy, dokładnie Sycylia i w sumie tylko o tym kierunku myślałam, jednak w ostatnim momencie zdecydowaliśmy się na gorącą Majorkę. Odpychała mnie Hiszpania z powodu dużych hoteli, takie molochy mnie nie przekonują. Jednak udało się znaleźć całkiem kameralny, dosłownie 100 metrów od plaży, która ma aż 12 km długości.

Walizki już spakowane, uszykowałam bikini, wylatujemy jutro, tzn. dokładnie dziś w nocy. W niedzielę będziemy już na miejscu, wracam do Was po 14 sierpnia, tak więc śledźcie mnie na instagramie, gdyż na pewno będzie nas tam dużo.
mallorca, majorka, wakacje na majorce, tui majorka, itaka majorka, wczasy majorka, wczasy hiszpania, tui hiszpania, itaka hiszpania, lifestyle,

środa, 2 sierpnia 2017

Masło orzechowe, czyli mój sposób na zdrową przekąskę.

Fenomen masła orzechowego poznałam już jakiś czas temu. Traktuję je jako przekąskę, zazwyczaj jem bezpośrednio łyżeczką, bądź jako dodatek do deserów, omletów czy suchego pieczywa. Masło orzechowe można spokojnie zrobić bardzo łatwo samemu, ale trzeba mieć do tego odpowiedni sprzęt, najlepiej blender wysokoobrotowy lub malakser. Robiąc masło domowej roboty mamy 100% pewności, że nie ma w nim dodatku oleju, soli czy cukru. Sami również możemy wybrać czy chcemy masło z kawałkami orzechów, czyli typu "crunchy" czy raczej wolimy gładką pastę.

Sama jednak wolałam poszukać odpowiedniego masła, składającego się w 100% z orzechów. Jestem zbyt leniwa i ciężko mi w całym dniu znaleźć czas na szaleństwo w kuchni, aby móc zrobić masło domowej roboty. Postanowiłam znaleźć opcję odpowiednią dla mnie. Odwiedzając codziennie sieć sklepów Piotr i Paweł, na jednej z półek dostrzegłam masło Primavika. Zerkając na skład, zauważyłam - 100 % orzechów i ani więcej innego składnika. Kupiłam, okazało się mega pyszne i przede wszystkim zdrowe. Primavika to nie tylko masła typu smooth, ale również crunchy, które uwielbiam jako przekąskę w ciągu dnia. Dla urozmaicenia mamy dostępne również masełka o różnych smakach: piernikowe, z chilli oraz z pieprzem. Możemy też wybrać rodzaj orzechów, które chcemy znaleźć w słoiczku: nerkowca, laskowe czy arachidowe. To jednak nie wszystkie masła, które oferuje Primavika. Asortyment jest naprawdę duży i tak jak wspomniałam wcześniej - zdrowy!

Co dobrego kryją w sobie orzechy:
*zawierają jedno- i wielonienasycone kwasy tłuszczowe,
*zawierają witaminę E, zwaną witaminą młodości
*wspomagają pracę układu nerwowego, pamięć i koncentrację
*poprawiają stan skóry, włosów i paznokci, mają mnóstwo cynku
*mają sporo białka i błonnika, a także witamin z grupy B i składników mineralnych (fosfor, magnez, żelazo, wapń, potas!, cynk, sód) wpływa to korzystnie na odchudzanie.
Masło orzechowe spożywam głównie samodzielnie łyżeczką, bądź na tosty. Uwielbiam również z bananami, omletami czy naleśnikami. Dla mnie to świetny zamiennik słodyczy, dzięki temu unikam czekolady i cukierków. Oczywiście wszystko z umiarem.
fit, dieta, odchudzanie, masło orzechowe, jakie masło orzechowe najlepsze, jakie masło orzechowe wybrać, masło orzechowe dieta, beauty, sport, primavika, masło orzechowe primavika, masło orzechowe fit,

sobota, 29 lipca 2017

Mój mąż i jego propozycja męska na lato.

W tym wpisie występuję tylko gościnnie. Główna stylizacja tym razem należy do Mikołaja. Lato w pełni, piękna pogoda, upał i... i powoli zabieramy się za planowanie naszego urlopu. Pisząc powoli, mam na myśli, że rozpoczynamy urlop dokładnie 5 sierpnia. Nie będzie to zwykły urlop, tylko nasz miesiąc miodowy. 3 czerwca wzięliśmy, jednak lubimy spontan i urlop planujemy dopiero teraz.

Przed każdym urlopem warto zaplanować walizkę, u mnie dominują głównie zwiewne sukienki, kapelusze oraz wygodne sandałki - oczywiście na obcasie, aby dobrze eksponować nogę, świetne znalazłam w primamoda. Piękną kolekcję zwiewnych sukienek o motywach typowo letnich, kwiatowym znalazłam w Orsay. Dominuje biel, błękit oraz odkryte ramiona, czyli to, co lubię. Również tam upatrzyłam ten piękny kapelusz, który nie tylko uzupełnia stylizację, ale również chroni głowę przed mocnym słońcem, które tam, gdzie jedziemy, świeci wyjątkowo mocno.

Moja walizka już skompletowana, teraz sprawdzimy, co najczęściej wybiera Mikołaj podczas urlopu. Mój mąż nie obędzie się bez krótkich bermudów o lżejszym materiale. Obecnie trwa moda na kolor khaki i taki właśnie kolor bermudów udało nam się kupić w. Do bermudów w ciągu dnia Mikołaj przeważnie wybiera gładki T-shirt, natomiast wieczorami, gdy wybywamy na kolację bądź imprezę stawia na zwiewną koszulę i podwinięte rękawy. Koszula, którą tu widzicie, wpadła nam w ręce podczas wybierana spodenek. Jak widać, kolor khaki idealnie wpisuje się w obecnie trwające trendy, jeżeli chodzi o modę letnią. Mikołaj latem stawia na klapki, jego propozycja to skórzane japonnki Tommy Hilfiger.

Moją stylizację dopełniają efektowne buty na słupku z primamoda. Zawsze mam problem z trafieniem wygodnych butów letnich i w tym przypadku się udało. Mimo wysokiego słupka i paseczków, buty nie obciążają stopy i się mega komfortowe. Przy okazji lata postawiłam również na silikonowy zegarek, to ice-watch w kolorze czarnym z elementami złota. Świetny, co nie?
diverse, szorty męskie, koszula i szorty, koszula w kratę, klapki hilfiger, torebka hilfiger, letnia sukienka, kapelusz, męska stylizacja na lato, fashion 3

środa, 26 lipca 2017

Idealny puder na lato i nie tylko - Diorskin Nude Air Powder.

Ostatnio odkryłam zbawienne działanie pudrów prasowanych. Nigdy nie używam tego typu produktów, w sumie pełni makijaż kończyłam nałożeniem kremu BB, bądź lekkiego podkładu Bourjois Healthy Mix. Jakiś czas temu poszukałam w internecie informacje na temat prasowanego pudru dającego świeże, promienne wykończenie i znalazłam Bourjois Healthy Balance Unifying Powder. W mgnieniu okna pobiegłam do SuperPharm i kupiłam to cudo zamknięte w... no własnie, w niezbyt estetycznym opakowaniu. Puder nie należy do najtańszych, a wizualnie przypomina puder kosztujący poniżej 20 zł. 

Jestem wzrokowcem i wielbię wszystko co estetyczne i dlatego po dwóch miesiącach używania pudru Bourjois Healthy Balance Unifying Powder pomyślałam o zakupie czegoś ekstra. Tym razem odwiedziłam Sephore i po konsultacji z przemiłą Panią kupiłam Diorskin Nude Air Powder. To imponująco lekki puder w kompakcie zapewniający cerze długotrwały, naturalnie świeży i promienny wygląd. Idealnie wykończa makijaż oraz ochrania skórę przed zanieczyszczeniami. Lekka konsystencja jest idealna na lato, natomiast promienne wykończenie spełni się również zimą. Puder Diorskin Nude Air Powder otrzymujemy w eleganckim, lusterkowym puzderku. W zestawie otrzymujemy również welurowy pokrowiec i pędzelek kabuki. Uwierzcie mi to niezwykły pędzel, który umożliwia w łatwy i szybki sposób nałożyć odpowiednią ilość produktu. Po konsultacjach zdecydowałam się na puder Diorskin Nude Air Powder w kolorze 020  LIGHT BEIGE. Kolor nie żółknie, idealnie odpowiada mojej karnacji. Mamy do dyspozycji jeszcze odcienie 010 Ivoire/Ivory, 020 Beige Clair/Light Beige, 030 Beige Moyen/Medium Beige. 

Puder Diorskin Nude Air Powder daje na tyle subtelne wykończenie, że śmiało mogę nakładać go bezpośrednio na krem wyrównujący koloryt z serii Bandi ecoskin care. To mój wybawca na letnie dni, gdzie nie zbyt czujemy się w pełniejszym makijażu, a co najwyżej oczekujemy tylko podkreślenia naszej urody. Mam go zawsze przy sobie, w ciągu dnia używam go do poprawek makijażu i mimo to nie ciemnieje na buzi. Teraz rozglądam się za bronzerem i już powoli szperam po regałach w perfumerii Sephora w celu znalezienia ideału dla mnie. Może polecicie mi ciekawy bronzer? Póki co mam bronzer Bikor, jednak po 4 latach nie jestem już zadowolona z jego koloru i obecnie używam L'Oreal Paris, Glam Bronze - pięknie podkreśla opaleniznę.
Diorskin Nude Air Powder, puder DIOR, sephora dior, puder sephora, kosmetyki sephora, puder prasowany, beauty,